Odzyskane profile z Orodlin #2

Kolejna porcja odzyskanych profili z Orodlin. Podobnie jak poprzednio pochodzą one z okresu 2011-2012. Zachęcam do zapoznania się zwłaszcza z profilem Humba, który nie tylko był bardzo ciekawą osobistością w szeroko rozumianym uniwersum Vallheru, ale można powiedzieć, że miał także spore zacięcie kronikarskie.

Humb (27)

Humb - Orodlin

Jako Namiestnik zajmuję się w królestwie:
– Gazetką + rangą: Redaktorzy
– Kroniką Orodlin + rangą: Kronikarz
– Puntami reputacji
– Radą Królewską + nadawaniem kierunku rozwoju gry

Cele
Gazetka:
– nowy numer do 01.06.2011
– utrzymanie załogi min. 2 aktywnych reporterów

Kronika Orodlin:
– odrobienie zaległości
– pozyskanie nowego Kronikarza

Punkty Reputacji:
– rozdanie punktów 09.05.2010

Rada Królewska:
– informowanie graczy o ważnych dyskusjach
– wskrzeszenie dyskusji na temat rozwoju gry

Uwaga! Pod koniec Marca – czeka was nowa przygoda!

Historia Postaci (Vallheru)

IX ERA – ID 69

Trzeba przyznać iż otrzymałem wspaniałe ID śmiech

Wracając jedna do samej gry to w tej erze zmodyfikowano kowalstwo, zabijanie mi zbrzydło wróciłem więc do rzemiosła myśląc iż znajdę coś ciekawego w byciu ponownie choć nowym kowalem, jednak gra mi się już przejadała, sporadycznie zaglądałem do gry, ostatecznie przez erę przeszedłem gdzieś tam jako cień.

Co ciekawe później się dowiedziałem iż moja technika walki magiem zdobyła niezwykła popularność, kolejny bohater sięgnął do niej, a także w innych krainach gracze nałogowo pokonywali przy jej pomocy strażników skarbu.

Zdobyte posągi:
– kowalstwo V miejsce

Wraz z końcem tej ery nastąpił KONIEC VALLHERU

VIII ERA – ID 78

Wybrałem po strażniku wspaniały prezencik różdżkę dającą bodajże +500% inteligencji i siły woli. Postanowiłem pójść w ślady Storm’a i tak jak on zostać największym zabójcą w krainie i udało mi się, kosztem innych – niestety, niektórzy wciąż mnie pamiętają z tej złej strony. Bohaterem został Murtagh, kontynuując rozpoczętą przez mnie strategię walki magiem opierającym się tylko na dwóch cechach – inteligencji oraz sile woli.

Ostateczne posągi:
– zwycięstwa I miejsce

Najwięcej zwycięstw
Imię (ID) Zwycięstw
-> mądrala> Humbinator Ω ( 78 ) 5474
^¤^ Azganoth ( 162 ) 5000
/.E.M.\ Livan ( 568 ) 1799
0=[==JarQ==> ( 76 ) 1449
[OGÓR] Timodar ( 494 ) 1418

VII ERA – ID 98

Szczęśliwa 7, droga do bohatera:

Po usunięciu źródełek +0.1 do maksymalnej energii moja przyszłość kowala się skończyła, zresztą zajęcie to pomału zaczynało być nudne, a podjudzone tym iż wielu graczy zarzucało mi to iż nie znam się na grze bo nie walczę zadziałało na mnie na tyle iż postanowiłem coś im wszystkim pokazać – postanowiłem zostać bohaterem.

Jedyną klasą postaci jaka mogła pokonać strażnika to był mag, nie modyfikowany od dawna, a silniejsza profesja wojownika-łucznika została pozbawiona swoich atutów w drastyczny sposób. Klasa została wybrana, trzeba było wybrać klasę postaci – największe bonusy do int i sw, dawał elf, dodatkowo szkolenie tych dwóch cech wraz z dodatkowymi szybkością i zręcznością było najtańsze energetycznie. Postać została wybrana. Na arenie zaraz po przełamaniu krasnoludów byłem jednym z najlepszych, ale brakowało wtedy tego czegoś jak źródełka +0.1, zacząłem myśleć nad stworzeniem czegoś odmiennego, trenując zręczność, szybkość, siłę woli i inteligencję nie miałem szans na pokonanie mrocznego paladyna, a co dopiero strażnika. Zrezygnowałem więc z szybkości, mając już dużo umiejętności rzucania czarów mogłem sobie na to pozwolić gdyż osiągnąłem już maksymalne bezpieczeństwo przed wybuchem czaru na 100 poziom. Umiejętność rzucania czarem była powyżej tego poziomu zupełnie zbędna, zostałem więc z treningiem 3 cech, było lepiej, choć to nie było to samo, szkoliłem więc wciąż zręczność, inteligencję i siłę woli. Szczególnie ta pierwsza była uciążliwa do reszty były mnożniki, więc strasznie dużo energii szło na wyszkolenie tej pierwszej. I tu po kilku dziwnych pomysłach naszła mnie myśl wręcz doskonała by pozbyć się zręczności, wszak z rachunku prawdopodobieństwa przy minimalnej 5% szansie na trafienie oraz 35 rundach wychodziła mi szansa, że choć raz trafie równa 83%! I to było to, niesamowicie trudno było wtedy wysiedzieć, miałem technikę doskonałą, ale by nikt jej nie podrobił, to były obawy. Odkładałem energię wtedy kilka tygodni, dzięki kapitalnym kolegom otrzymałem kapitał na szkolenie (wtedy dostawało się tylko 5AP na poziom) a szkolenie poza energią kosztowało masę złota, to dzięki właśnie im wszystkim udało mi się nie marnować energii na cokolwiek innego poza szkoleniem. Nie zapomnę też z pewnością Drach’a, który wspomagał mnie radą, czytał ze mną kod i dopracowywaliśmy szczegóły razem, niestety Drach odszedł z gry jakiś czas temu. Wracając do gry wyszkoliłem te dwie cechy i wyskoczyłem w posągu poziomu z prędkością dźwięku, dźwięku o nowej technice, bardzo szybko zareagował Magus, nad którym miałem tylko te kilka tygodni przewagi, które wraz z czasem malały, już potem nie miało, aż tak dużego znaczenia czy masz poziom 100 czy 120. Byłem gotowy do walki z strażnikiem. Jednak jak się okazało, strażnik miał cechy około 1 000 00 siły, wytrzymałości, zręczności i szybkości, mało tego miał 1 000 000 punktów życia zabicie go graniczyło praktycznie z niemożliwością, obliczyłem iż na pokonanie go potrzebowałbym dodatkowe pół roku gry, jednak Thindil chciał wprowadzać już nową erę. Wcześniej zdarzyła się już era gdy nie było bohatera, prawie rok grania – reset w reset byłem w grze tylko po to by odpocząć i to wszystko miało się iść kochać… Byłem praktycznie zdruzgotany tą myślą i napisałem co o tym wszystkim sądzę Thindilowi i to był błąd, a przynajmniej sposób w jaki to napisałem i wiem, że gdyby nie pomoc i interwencja Eldurvin’a nie zostałbym bohaterem. Wszystko jednak dobrze się skończyło, a ja dostałem swoją szansę, którą wykorzystałem.

Wkrótce potem zakończyła się siódma era, a posągi jakie udało mi się zdobyć były takie:
– poziom I miejsce
– dowodzenie II miejsce
– inteligencja I miejsce
– rzucanie czarów IV miejsce
– uniki I miejsce
– siła woli II miejsce

W tym miejscu raz jeszcze chciałbym przypomnieć o tych graczach którzy mnie wspomogli oraz raz jeszcze im podziękować zamieszczając screen z gry z listą moich dobroczyńców:

http://img12.imageshack.us/img12/9364/sponsorzy.jpg

Nie mogę też nie wspomnieć o wspaniałym klanie ->’>’> Ellelhis, bez którego pomocy nie osiągnąłbym swojego celu.

Dodatkowo zamieszczam trochę ciekawych rzeczy z VII Ery Vallheru:

Ostateczne posągi:
http://img174.imageshack.us/img174/5986/posagijpgyb3.jpg

Statystyki bohatera:
http://img196.imageshack.us/img196/2694/statystykib.jpg

Jakby ktoś był zainteresowany posiadam w archiwum także:
– spis wszystkich strażnic
– spis najlepszych chowańców
– stan magazynu królewskiego

VI ERA – ID 173

Książę na tropie błędów:

Do nowej ery przystąpiłem mądrzejszy o doświadczenia z poprzedniej ery, kowalstwo było dopracowane do perfekcji wyciskając ze swojej techniki praktycznie wszystko co się dało spowodowałem pośrednio iż w następnej erze zostały usunięte źródełka z bonusem +0.1 maksymalnej energii. Posąg kowalstwa od momentu wyjścia z labiryntu do końca ery został totalnie przeze mnie zdominowany.

Mimo iż zostałem ukarany w poprzedniej erze prawomocnym wyrokiem sądu, to Storm pozwolił mi startować w konkursie na księcia. Po przejściu całego konkursu udało mi się otrzymać tą posadę, dużo osób zarzucało wtedy mi wciąż wykorzystywanie bugów (nie wiedzieli jak osiągam taki przyrost kowalstwa), a także zarzucano Stormowi, że mianował mnie na tą posadę mimo niechlubnej przeszłości. Myślę, że w tym czasie nie zawiodłem jednak pracując na stanowisku księcia, zawsze byłem dostępny, pomogłem znaleźć masę multikont, choć wtedy kasowane były tylko na podstawie bardzo, bardzo ewidentnych przewinień (nie będę wypisywał na czym to polegało by nie dawać nikomu pomysłu jak nie dać się złapać). Znając dobrze mechanikę pomogłem usunąć liczne błędy w grze…

… i tak zainteresowałem się ekonomicznym aspektem gry i szybko osiągnąłem potężny kapitał, co jednak było dla mnie dziwne pojawił się w grze gracz, który z dnia na dzień dogonił mnie majątkiem. Zwykła zazdrość, a także dociekliwość pomogła wyeliminować dwa błędy:
1) W momencie gdy do szaf wkładało się przedmiot i następnie wyciągało się go z niej przedmiot mógł być wtedy sprzedany po cenie takiej jak świeżo zakupiony w sklepie. Zbierało kilka osób złom dość jawnie, a przyrost gotówki z tego był masakryczny gdyż ceny w sklepach były na prawdę olbrzymie jak na tamte czasy.
2) Prosta sprawa niby, ale jednak wyeliminowana co dopiero w VI erze – otóż można było wypoczywać ile razy się chciało, pod warunkiem iż to nie był ten sam dom, jeden z graczy posiadał ponad 30 domów i to właśnie o nim na starcie powiedziałem. Został ukarany jak to wtedy karano bugerów – wyczyszczone zapasy, wyzerowana strażnica. Błąd naprawiony od tego momentu już nigdy nie stał się bogaty… choć próbował udowodnić swoje wcześniejsze słowa. Koniec ery strasznie mi się dłużył, nie miałem już tyle chęci i czasu na aktywne granie, coraz rzadziej byłem w grze, postanowiłem zrzec się stanowiska dając szansę młodym się wykazać.

Era mimo wszystko zakończyła się dość wesoło zgarnąłem 5 pierwszych miejsc w posągach:

– kowalstwo I miejsce
– dowodzenie I miejsce
– hodowla I miejsce
– najwięcej sztuk złota (przy sobie) I miejsce
– najwięcej sztuk złota (w banku) I miejsce

V ERA – ID 764

Pierwsze sukcesy, tragiczna era błędu:

Era V pojąwszy lepiej zasady gdy postanowiłem kontynuować grę krasnoludowym kowalem, w połowie ery wpadłem na pomysł, żeby wykorzystać źródełka w labiryncie, dawały one stały bonus +0.1 do maksymalnej energii, która przyrasta co reset. Mimo V już ery, żaden z rzemieślników nie wpadł wcześniej na to by je wykorzystać. W tamtych czasach był dostępny kod gry więc szybko można było sprawdzić prawdopodobieństwo spotkania zdarzenia i wyszło, że jest to opłacalne. Kowale wtedy tradycyjnie szli łeb w łeb w posągu, a różnice były minimalne ponieważ rozwój był bardzo jednolity 0.02 kowalstwa za 1 energii, poziom kowalom rósł w miarę podobnie, w końcu na przestrzeni tak długiego czasu prawdopodobieństwo wyrównywało je. Różnice w posągu kowalstwa wynikały raczej z ilości nieodespanych w domu resetów. Dla innych graczy więc stało się niepojęte dlaczego ja jako najlepszy kowal zniknąłem na kilka dni z posągu (w tym czasie zużywałem energię na zwiedzanie labiryntu i zdobywanie bonusów +0.1 do energii). Po czym po kilku tygodniach wróciłem do posągu i przegoniłem innych kowali o spory dystans – zauważalny, lecz osiągnięty jeszcze nie tak optymalnie jakbym mógł to zrobić zwiedzając labirynt wcześniej.

V Era była też ciężką erą dla Vallheru, coraz więcej graczy spowodowały stałe przeciążenie servera, brak funduszy oraz czasu Thindila [Ś.P. Twórcy wszystkiego] (chyba to były czasy gdy nie miał monitora) dodatkowo pomnożone przez niemożliwość znalezienia żadnego zastępczego doprowadziły do niemożliwych dziś do opisania lagów, lagi te powodowały niemożliwy do usunięcia bug: wyglądał on tak, robiąc jakąkolwiek czynność wymagającą kliknięcia wystarczyło szybko klikać, a mimo ograniczeń (np. max wojska w strażnicy to 9000 to można było kupić wojska i kilka milionów (zależnie od cierpliwości)). Powodowało to wszystko do wypatrzenia całej rozgrywki, mnóstwo osób wykorzystywało ten błąd, a jak to zwykle ja robiłem to samo, ale głośno i z rozmachem nie kryjąc się co spowodowało do wytoczenia mi procesu wg. którego zostałem skazany prawomocnym wyrokiem na wyczyszczenie konta z wszystkich dóbr oraz skasowanie strażnicy (co prawda bezkarnie zostałem sczyszczony dwa razy w jakimś tam odstępie), ale nie miało to znaczenia. Grę udało się później naprawić, a mi odzyskać majątek.

Dużo osób na końcu ery zarzucało mi także bugowanie jeżeli chodzi o kowalstwo jednak po rozmowie ze Stormem i wyjaśnieniem mu na czym polegała moja technika, wstawił się on za mną i zarzuty zostały oddalone, a ja tym samym zachowałem tajemnicę i mogłem wrócić w wielkim stylu w nowej erze.

Wynik ery:
– kowalstwo I miejsce
– dowodzenie I miejsce [nie jestem pewny pamięć już nie ta ^_^]
– najwięcej sztuk złota (przy sobie) I miejsce

IV ERA – ID 3373

Niechlubna historia:

Podaje ID postaci, która nie została skasowana, zacząłem na końcu III ery, lecz podkuszony radami „kolegi” stworzyłem kilka kont (dokładniej 3), z czego 2 zostały usunięte przed końcem ery.

Postać którą mi po tym czyszczeniu Storm zostawił był to krasnolud – rzemieślnik dokładniej kowal, stawiałem pierwsze kroki w tej dziedzinie, a późny start – miesiąc przed końcem ery, spowodowały to że suma-sumarum nic tym kontem nie osiągnąłem. Postaci, które zostały mi skasowane to był zbieracz oraz 6 pod względem poziomu gracz, najlepszy wojownik walki wręcz itd, jednak nie ma czym się chwalić gdyż było to osiągnięte w sposób sprzeczny z zasadami fair-play.

Historia Postaci (Orodlin)

0 ERA – ID 105

Zanim nastąpiła pierwsza era, była era zerowa lub jak inni mówią I Era testowa. W każdym razie nie trwała ona długo, raczej chodziło o obsadzenie stanowisk w królestwie oraz danie graczom troszkę czasu do opanowania nowej gry.

W Orodlin pojawiła się no umiejętność zwana drwalnictwem i to ją postanowiłem szkolić, jak się okazało było to w następnej erze dobrym pomysłem na zarabianie pieniędzy.

Poniżej zamieszczam screen ostatecznych posągów 0 ery (screen zrobiony w pierwszych chwilach I ery [przed odświeżeniem się posągów])

http://img40.imageshack.us/img40/523/posagi.jpg

I ERA – ID 96

Kontynuując zamysł z ery 0 postanowiłem zostać drwalem, próbowałem przy tym poznać nowe aspekty gry, a także przeżyć na własnej skórze jak prowadzi się taką postać. Zgodnie z początkowymi prognozami, bycie drwalem okazało się gigantycznym interesem, który skutkował olbrzymimi zyskami związanymi zwłaszcza, z dochodowymi i modernizowanymi strażnicami, ceny drewna poszybowały bardzo wysoko, przynajmniej póki nie zorientowała się konkurencja. Standardowo też nie odmówiłem sobie walki o czołowe miejsce w posągu dowodzenia. Choć taki rozwój trzeba przyznać był bardzo nudny i monotonny, składał się głownie z 5 zasadniczych i cyklicznych fazach: schowanie kasy do krasnoludów (jak tylko wróciła), ścinanie drzew w lesie (nawet potem nie trzeba było się wskrzeszać bo wytrzymałość dodawała HP), odbudowy strażnicy, sprania standardowych łebków wśród strażnic i odpoczynku w domu. Pod koniec ery było to już tak nużące, że po raz kolejny zrezygnowałem z rangi księcia i miałem ochotę zakończyć grę.

Osiągnięcia:
– drwalnictwo I miejsce
– złoto I miejsce
– dowodzenie II miejsce

Jestem w posiadaniu posągów z I ery jak ktoś potrzebuje to niech pisze.

Profil z I ery:

Cytat:

╔══════════════════╗
╔════════╗║╔╗╔╗╔╗╔╗╔╗╔╗╔╗╔═╗! ║╔════════╗
∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ║░░░░░░║║║╠╣║║╚╝║║╠╣╠╣║║ :╚╗║║░░░░░░║ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙
╚════════╝║╚╝╚╝╚══╝╚╝╚╝╚╝╚══╝║╚════════╝
╚══════════════════╝
 

۞
 


TO, ŻE MNIE WIDAĆ NA LIŚCIE GRACZY NIE OZNACZA IŻ JESTEM PRZY KOMPUTERZE!!!


– mając włączone pop-up’y (opcje konta -> dodatkowe opcje) gra czyni Cię zawsze zalogowanym, jeśli tylko nie wylogujesz się samemu, lub nie wyłączysz okna przeglądarki z grą lub komputera. Mam bardzo często włączony komputer dlatego też jestem prawie non-stop w grze, mimo iż robię różne inne rzeczy, m.in. też zdarza mi się spać, pracować lub uczyć się, a czasem nawet coś zjem. Proszę więc tym samym się nie dziwić iż nie odpisuje natychmiast po otrzymaniu poczty, lub nie wysyłam złota za dany przedmiot. Gwarantuje natomiast iż zrobię to natychmiast gdy tylko zasiądę do gry (najpierw sprawdzam dziennik potem czytam pocztę i odpisuje na nią, następnie zajmuję się zobowiązaniami (wysyłanie złota i obowiązki książęce).

۞

Jeżeli napiszesz do mnie klimatycznie lub jeśli masz napisane w profilu, że prosisz iżby pisać do Ciebie w takowy sposób, to na pewno to zrobię, w przeciwnym wypadku piszę w sposób który można nazwać bezpostaciowym.

____________________________________________________
 

۞
 

— CHARAKTERYSTYKA —
 

۞

Imię: Humb
Ród:
Rasa: Gnom
Klasa: Rzemieślnik
Charakter: Chaotyczny dobry
Opis: Na oko, ma dwa łokcie wzrostu. Jego skóra ma zielonkawy odcień. Włosy i broda, mają barwę wodorostów. Poważna twarz odzwierciedla wiek gnoma. Okulary skrywają błyszczące srebrem źrenice, a dwa małe różki zdobią jego wyłysiałą część głowy. Ubrany jest w skromną skórzaną togę i proste skórzane sandały.

Gdy dalej się wpatrujesz gnom Cię zauważa i z nagłym impetem wskazuje na Ciebie palcem – Hej Ty! Czego tu chcesz?

____________________________________________________
 

۞
 

DO GÓRY

2008-05-16 22:00:06
Właśnie miało miejsce losowanie Wielkiej Loterii. Traf chciał, że jesteś posiadaczem jednego ze zwycięskich kuponów (numer kuponu: 56). Do Twojego banku dostarczona została kwota 60720 sztuk złota.

2008-04-21 00:00:04 Zakończył się termin lokaty jaką założono w Skarbcu Krasnoludów. Niestety! Inwestycje krasnali nie były trafione – tracisz połowę swojego wkładu! Na twoje konto w banku przekazano: 181000000 złota.

181 M w d ** *… na szczęście wygrałem te 60k…

۞
 

— HANDEL DREWNEM —
 

۞
 


Zajmuję się sprzedażą drewna, sprzedaję je najtaniej w królestwie, wystarczy, że napiszesz i jeśli chcesz kupić, to napewno się dogadamy.

/ / / / / / / / / C . D. N. / / / / / / / / /


Przeznaczyłeś na wyrąb lasu 5 energii.
Zdobyłeś:
1883 sztuk drewna sosnowego
0.4 poziomu w umiejętności Drwalnictwo oraz
128 punktów doświadczenia.

Choć częściej widzi się tego typu zdarzenia:

Przeznaczyłeś na wyrąb lasu 25 energii.
Zdobyłeś:
2440 sztuk złota
Podczas wyrębu przewróciło się na Ciebie drzewo. Niestety nie udało Ci się go uniknąć. Spadając na Ciebie zadało Tobie 59 obrażeń.

II ERA – ID 49

Jak to często bywa, w różnych grach, żal było tracić tego co się ma, w szczególności niskiego ID, więc raz na jakiś czas logowałem się aby nie stracić konta. W tym czasie została też totalnie zmieniona postać łotrzyka. Idealnie mi pasowała, szczególnie, że zdarzało się, że siedziałem i po tydzień w lochach. Jednak wraz z upływem czasu gra na nowo zaczęła stanowić wyzwanie i ponownie zachęciła mnie swoimi tajnikami. Zacząłem zgłębiać grę łotrzykiem, poznałem wiele jego aspektów, ustaliłem sobie cele, które niekiedy wielokrotnie przekroczyłem. Doprowadziłem nawet do zmian w systemie naliczania rankingu gdyż, zdecydowanie faworyzował łotrzyka względem innych klas (co tak naprawdę było nie co przejaskrawione gdyż inne klasy nie wykorzystywały w pełni swego potencjału co wykażę w III erze). Skutkiem całego rozwoju był mój błąd – napisanie kompleksowego poradnika do gazetki, tym samym pozwoliłem na wykorzystanie, mojej wiedzy osobom, które w normalnych warunkach niekoniecznie by ode mnie ją uzyskały, w zamian tylko nieliczni pozostawili ślad lub podziękowania w komentarzach mimo ponad 400 czytań. No ale słowo się napisało i zostało między nami można przeczytać ten artykuł tutaj, niech szanse będą równe:

http://orodlin.pl/newspaper.php?read=14&article=314

II Era była też bardzo zaskakująca i zarazem przykra, w tym czasie zginął jeden z graczy, ukrywający się pod nickiem Ostrowskiego, rycerza pomocnej dłoni. Była to jedna z pierwszych osób jakie poznałem jeszcze w praojcu tej gry – Vallheru. Tym bardziej przykre iż była to jedna z ikon tej gry i osoba o niezwykłym poczuciu humoru.

Osiągnięcia:
– zręczność I miejsce
– szybkość III miejsce
– złoto I miejsce
– strzelectwo V miejsce
– dowodzenie I miejsce
ponad to:
– największa kradzież
– najwyższe szpiegostwo
– I miejsce w rankingu

Posiadam na komputerze, także posągi z tej ery, jeśli ktoś potrzebuje, proszę pisać.

Profil z II ery:

Cytat:

╔══════════════════╗
╔════════╗║╔╗╔╗╔╗╔╗╔╗╔╗╔╗╔═╗# ║╔════════╗
∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ║░░░░░░░░║║║╠╣║║╚╝║║╠╣╠╣║║ :╚╗║║░░░░░░░░║ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙ ∙
╚════════╝║╚╝╚╝╚══╝╚╝╚╝╚╝╚══╝║╚════════╝
╚══════════════════╝


Fortuna wydana na kaucje w przybliżeniu (stan na dzień 258 II Ery godz 23: 30)
1’331’000’125 sztuk złota

i niby tak wspaniale być złodziejem

CELE NA 2 ERĘ:

Ukraść w jednej kradzieży 50M (lub równowartość 50M) [Cel osiągnięto]
Ostrożnie zakradłeś się do klanowego skarbca, otwarłeś zamek i zabrałeś stamtąd 69132724 sztuk złota. Jak gdyby nigdy nic oddaliłeś się w bezpieczne miejsce, uśmiechając się pod nosem.
Na kradzież zużyłeś energii 7.165, otrzymałeś 12207 PD oraz umiejętność złodziejstwo wzrosła o 2.466 (Wróć)

Ostrożnie zakradłeś się do klanowego skarbca, otwarłeś zamek i zabrałeś stamtąd 104371428 sztuk złota. Jak gdyby nigdy nic oddaliłeś się w bezpieczne miejsce, uśmiechając się pod nosem.
Na kradzież zużyłeś energii 2.07, otrzymałeś 2922 PD oraz umiejętność złodziejstwo wzrosła o 0.428 (Wróć)

Ostrożnie zakradłeś się do skarbca, otworzyłeś zamek i zabrałeś stamtąd 171 623 544 sztuk złota. Jak gdyby nigdy nic oddaliłeś się w bezpieczne miejsce, uśmiechając się pod nosem.
Na kradzież zużyłeś energii 14.1, otrzymałeś 2620 PD oraz umiejętność złodziejstwo wzrosła o 5.24 (Wróć)

Ostrożnie zakradłeś się do skarbca, otworzyłeś zamek i zabrałeś stamtąd 154 461 190 sztuk złota. Jak gdyby nigdy nic oddaliłeś się w bezpieczne miejsce, uśmiechając się pod nosem.
Na kradzież zużyłeś energii 14.1, otrzymałeś 2620 PD oraz umiejętność złodziejstwo wzrosła o 5.24 (Wróć)

Ostrożnie zakradłeś się do skarbca, otworzyłeś zamek i zabrałeś stamtąd 139 015 071 sztuk złota. Jak gdyby nigdy nic oddaliłeś się w bezpieczne miejsce, uśmiechając się pod nosem.
Na kradzież zużyłeś energii 14.1, otrzymałeś 2620 PD oraz umiejętność złodziejstwo wzrosła o 5.24 (Wróć)

Ostrożnie zakradłeś się do skarbca, otworzyłeś zamek i zabrałeś stamtąd 101 341 987 sztuk złota. Jak gdyby nigdy nic oddaliłeś się w bezpieczne miejsce, uśmiechając się pod nosem.
Na kradzież zużyłeś energii 14.1, otrzymałeś 2620 PD oraz umiejętność złodziejstwo wzrosła o 5.24 (Wróć)

Ostrożnie zakradłeś się do klanowego skarbca, otwarłeś zamek i zabrałeś stamtąd 214 748 365 sztuk złota. Jak gdyby nigdy nic oddaliłeś się w bezpieczne miejsce, uśmiechając się pod nosem.
Na kradzież zużyłeś energii 3.68, otrzymałeś 11096 PD oraz umiejętność złodziejstwo wzrosła o 1.072 (Wróć)

Największa kradzież w 1 resecie z jednego podmiotu:
1 923 792 901 !!!

Osiągnąć 100 poziom [Cel osiągnięto]

Osiągnąć I miejsce w rankingu graczy [Cel osiągnięto]
1. Humb (49) 74 3323.22
2. eNDeMurtagh (81) 166 2218.94
3. U PÐUfretin DurinΦ (163) 140 2085.94

ok. godzinę po tym wpisie zmieniono przeliczniki i spadłem na 4 miejsce, ale już odrobiłem

1. -> >HumbH (49) 114 7569.18
2. eNDeMr Lucifer (81) 226 4171.91
3. WALKriga! (455) 183 3726.84

Wybudować 151 poziomowy pałac [Cel osiągnięto]

Rozbudować strażnicę do 1000 poziomu [Cel osiągnięto]

Osiągnąć 8000 kradzieży [Cel osiągnięto]

Osiągnąć 3000 szpiegostwa [Cel osiągnięto]

Pierwsze miejsce w posągu zręczności [Cel osiągnięto]
» -> >HumbH (49) 9248.770
» ❂ Felinix Dinitri (125) 7883.730
» «◊»Dellas Tallamar (57) 6505.870
» eNDeShandris (526) 3624.140
» eNDeSabriel (76) 3549.420

Cele dodatkowe
– Ukraść zbroję Szleshomira [Ni dy rydy] – non-stop łajza nosi na sobie, czy on nigdy się nie kąpie?
– Wyszpiegować wszystkie klany jako „bułka z masłem” [Cel osiągnięto]
– Móc okraść wszystkie klany z opcją wyboru [Cel osiągnięto]

II ERA – ID 49 – Prima Aprilis

I kwietniowy dowcip primaaprilisowy – jednodniowa Era odbyła się 128 dnia 2 Ery, gracze otrzymali po kilka tysięcy punktów energii oraz masę AP. Postanowiłem spróbować czy jest możliwe pokonanie strażnika, przesiedziałem kilka godzin rozwijając na okrągło postać, ale się udało w 1 dzień zostałem bohaterem, już drugi raz! Niestety nie chciano uznać mojej apelacji o to by otrzymać honorowe miejsce w sali chwały oraz rangę bohatera…

poniżej zamieszczam wieść z dnia następnego:

Cytat:
Dziękujemy za wspólną zabawę!

Serdecznie dziękujemy Suarezowi Averial za udostępnienie krainy Wasteland.

Nie wiem jak Wy, ja się sporo nauczyłem o korzeniach Oro nie taki diabeł straszny jak go malują

Jeśli ktoś rejestrował się w grze wczoraj, czyli pierwszego kwietnia, to jego konto nie zostało przeniesione do normalnego Orodlinu. Jeśli masz ochotę dalej bawić się z poznanymi ludźmi – załóż konto jeszcze raz, obiecujemy nie wycinać takich numerów zbyt często. Ale chciałem uniknąć zarzutów w stylu najpierw pojechaliście na moim sentymencie do Wasteland, a teraz korzystacie z tego faktu by sobie nabić licznik graczy

Pliki wciąż są na serwerze, jak i baza danych. Jeśli macie pomysły co warto przechować (np. posągi albo wieść o tym jak to Humb Strażnika pokonał) – piszcie w komentarzach. Może się z tego coś do gazetki zrobi…

Jeśli zaciekawiła Cię kraina Wasteland – masz okazję sprawdzić co tworzyli jej mieszkańcy. W Pradawnych kronikach znajdziesz to nieuchwytne coś, czego z oczywistych względów nie dało się przekazać wczoraj poprzez jedynie mechaniczną odbudowę Waste.

Napisana przez eyescream

Dellas Tallamar (32)

Dellas Tallamar - Orodlin

Zwykł mawiać „Nie muszą mnie lubić, wystarczy że mnie szanują, a jeśli nie szanują wystarczy, że się boją…”. Na pierwszy rzut oka słowa te niezbyt pasują do skromnie wyglądającego elfa. Jego fizjonomia nie odbiega od normy – ot ubrany w zwykły kubrak, tanie, znoszone buty, czy wymiętą, niewyprasowaną koszulkę. Powiedzieć by można, że nawet jak na przedstawiciela szpiczastouszych, stanowi przykład uboższej warstwy swojej społeczności. Trudno jednak powiedzieć, czy jest to przejaw pogardy dla ekstrawagancji i zbytków, czy jedynie brak troski o wygląd.
Jednak przy bliższym kontakcie pierwsze wrażenie szybko zostaje rozwiane. Bywa porywczy i opryskliwy, brakuje mu cierpliwości, zwłaszcza jeśli ma do czynienia z awanturującą się tłuszczą. Nie lubi owijać w bawełnę i mówi to co myśli – najczęściej z opłakanym skutkiem. W bezlitosny sposób tępi głupotę i lenistwo, co wywołuje popłoch wśród jego współpracowników. Jest zwolennikiem radykalnych i surowych kar – nawet cielesnych, co dodatkowo nie przysparza mu zwolenników.
Kiedyś piastował funkcję władcy Królestwa, ale po skandalu z egzekucją Recooma, którego publicznie rozpłatano na palach za działalność wywrotową, został odsunięty. Powierzono mu mniej odpowiedzialne stanowisko, aby jakoś udobruchać zbulwersowane społeczeństwo – zwłaszcza wśród wielkich arystokratycznych rodów, które obawiały się, że kiedyś może spotkać podobny los jak owego nieszczęsnego redaktora.
Dzisiaj Dellas jest Marszałkiem Rady Królewskiej, którą przewodził nieformalnie od niepamiętnych czasów – włada tam niepodzielnie ku rozpaczy tych, którzy chcieli także pracować nad ustawami Królestwa. Dużo wymaga od swoich współpracowników – zwłaszcza radnych – których systematycznie wzywał na dywanik, aż wreszcie zdymisjonował cały skład RK – zdemoralizowany pracą w ciągłym stresie. Co będzie dalej z karierą Marszałka o tym nie wiadomo…

Stephan Mighty (75)

Mighty Stephan - Orodlin

Nie ma to jak po długim, ciężkim dniu/tygodniu/miesiącu powrócić na łono rodziny, prawda? N’Drangheta to właśnie taka jedna wielka rodzina, która wspiera się na wzajemnie.

Jeśli cenisz sobie rodzinne wartości, takie jak: lojalność, zaufanie, wzajemną pomoc oraz oddanie, to z pewnością jest to klan dla Ciebie!

Nie czekaj, napisz do mnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *