Faeś Jedaj Dyftong - Profil gracza w Vallheru
Faeś Jedaj Dyftong (65)
- Redaktor
- Mieszkaniec
Lokacja: Altara
Ostatnio widziany: Karczma (Wczoraj)
Mechaniczno-fabularny
Wiek: 2018
Poziom: 64
Tytuł: Papież
Immunitet: Posiada
Rasa: Krasnolud
Klasa: Rzemieślnik
Wyznanie: Oregarl
Status: Żywy
Maksymalne PŻ: 534
Vallary: 8
Osiągnięcia: 58
Discord ID: lembas
Klan: Zakon krzyżacki
Ranga w klanie: Zbrodniarz wojenny
Wyniki: 0/0
Ostatnio pokonany/a: –
Ostatnio pokonany przez: –
Ostatnio pokonany/a: –
Ostatnio pokonany przez: –
Wyświetlenia: 7610
Papieśka Filia redakcji Vallweeka
Tablica ogłoszeń parafialnych
Na tablicy nie widzisz żadnych ogłoszeń.
Ogłoszę temat przewodni kolejnego numeru po nowym roku.
Jeśli nie wiecie, jak zgłosić artykuł, to tu macie link bezpośrednio do skrzynki redakcyjnej: https://vallheru.eu/newspaper.php?step=mail
Lenny Kociołkrzep: widzieliście to tutaj pierwsi, redaktor naczelny klepie dzieci
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⣀⡠⠤⠲⡆⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢀⡴⢛⣁⣤⣤⣤⡤⠤⠤⠄⠤⢄⡀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢀⣴⠿⡿⡿⠉⠀⠈⠀⠙⡀⠀⠀⠀⠀⠈⠙⠲⢄⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⣠⣾⣧⠀⡟⠁⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⡕⢄⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢠⣿⣿⣿⢸⣿⠀⣀⡀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠸⣌⢆⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⣼⣿⣿⣧⣼⣿⡆⠙⠓⠀⠘⡢⣄⡀⠀⢀⡀⠀⠀⠀⠀⠀⢻⡿⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢠⣤⣹⣿⣿⣿⣿⣿⠁⠚⢥⣑⡒⠊⠑⠒⠒⠂⠬⢍⡂⠀⠀⣠⣼⠃⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⣾⣿⣿⣿⣼⣿⣿⣿⣿⣿⣷⣦⣽⣦⠐⢪⠒⠤⠀⠀⠉⠀⠀⣹⢻⡀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠘⣿⣿⣿⣿⣿⡟⠻⣿⣟⠋⠻⢿⣿⠀⢰⣿⣿⣿⣿⣷⡆⠀⢃⢰⠃⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢻⣿⣿⣿⣿⡇⠀⠈⠉⠉⢩⣾⣯⠀⠀⠙⠿⢷⠌⠙⠃⠀⢻⡾⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠸⣿⣿⣿⣿⣷⡆⠀⠀⣠⣾⣿⠁⠀⠀⣄⠑⢀⠀⠀⠀⢰⣻⠃⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢀⣼⣿⣿⣿⡿⣶⠞⣱⣿⣿⣦⣢⡠⠙⢷⣄⠢⠄⢀⡰⠏⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⣤⣴⣶⣿⣿⣿⣿⣿⡄⢹⣿⣿⣽⣟⠛⠁⠀⢀⣈⣿⠂⠀⡞⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢀⣾⣿⣿⡁⢻⣿⣿⣿⣿⣷⡀⢿⣿⢿⣯⡍⢉⠉⠁⠋⠀⢀⡼⠁⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢀⣠⣾⣿⣿⣿⣿⣦⣹⣿⣿⣿⣿⣿⣦⠙⣌⠉⠉⠉⠀⠀⢀⣠⠞⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⣠⣴⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡏⡿⠿⣿⣾⣿⣒⣶⣶⣤⢀⣿⢹⣦⣀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⣠⣴⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣷⡄⠀⠉⠙⠛⣿⠛⠒⢉⡅⢺⣿⣿⣷⣦⣤⣤⡀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⣀⣴⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠟⠀⠀⠀⢀⠇⢀⠀⠊⣀⠀⠹⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣦⡀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡿⠏⣿⣿⠻⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠁⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢾⠀⠀⠙⢧⡀⠙⣿⣿⣿⣟⠿⣏⢷⡄⠀⠀⠀⠀⠀
⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠃⠀⣿⣿⠨⠍⣿⣿⣿⣿⣿⣯⡁⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢸⡄⠀⠀⠀⠱⡀⠘⢿⣿⣿⣿⣾⠏⢻⣆⠀⠀⠀⠀
⣿⣿⣿⣿⣿⡿⠋⠀⠲⣿⣿⠐⠂⣿⣿⣿⣾⣿⢻⡷⣄⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢡⢠⠀⠀⠀⠙⡀⠘⡿⣿⣿⣿⣷⣄⠹⣦⠀⠀⠀
⣿⣿⣿⣿⣿⠉⠀⠀⢰⣿⣿⢈⢸⣿⣿⣿⣿⡇⠀⢻⡻⣧⡀⠀⠀⠀⠀⠀⠈⡆⢀⠀⠀⠀⠱⡀⣧⠈⠿⣿⣿⣿⣦⠹⣧⠀⠀
⣿⣿⣿⣿⣿⠀⠀⠀⣾⣿⣿⢼⢸⣿⣿⣿⣿⡇⠀⠀⠻⢯⣷⡀⠀⠀⠀⠀⠀⢠⡈⢆⠀⠀⠀⢣⡏⠀⠀⠙⢿⣿⣿⣧⠹⣧⠀
⣿⣿⣿⣿⡟⠀⠀⠀⣿⣿⣿⠈⢸⡿⢻⣿⣿⡇⠀⠀⠀⠀⠀⠙⢦⡀⠀⠀⠀⠸⡙⢶⣧⡀⠀⠐⡷⡄⠀⠀⠀⢻⣿⣿⣿⣻⡇
Karta postaci
Imię: Faeś
Klasa: Papież
Specjalizacja: Pontifex Butyri
Domena: eukarionty
Królestwo: zwierzęta
Typ: strunowce
Podtyp: kręgowce
Gromada: ssaki
Podgromada: żyworodne
Nadrząd: torbacze
Rząd: dydelfokształtne
Rodzina: dydelfowate
Podrodzina: dydelfy
Plemię: Didelphini
Rodzaj: opos
SRAM (Specjalna Republika Altarskich Mudżachedinów)
z mottem أزرع الخيار لله
Oficjalna pierwsza Republika rycerzy jedaj w Valcheru w skład jej wchodzą:
- Jedaj huljo (ojciec wielebny)
- Jedaj celio ( I generał)
- Niebiański KruIik (ucieleśnienie mocy)
- Jedaj codil(marszałek mudżacheński)
- Feaś jedaj lembas(najświętsza w maśle)
W ostatnich czasach SRAM oddało się pod dowództwo miszcza el cztery
Masło stompiło i stało się niebem. A feś na czarnym codilu zjawiła się nad nimi i namaśliła etheriona na przywódce LCNu, który za krzakami z witoldem dyskutowali na temat sprzedaży mchu zamiast papieru toaletowego. I tak oto moje mili kończy się ta historia.
Od dzisiaj opos ma kotka
Dnia 2025-11-06 20:09:08 ◄= Jedaj huljo =]=0 (ID: 1168) napisał(a):
ฅ^•ﻌ•^ฅ masz tu kotka
◄= Jedaj Codil =]=0 ID: 1378 napisał(a): (Wróć) (Cytat)
25-09-18 21:19:49
Wziąłem wszystkich bezdomnych oguruw.
◄= Faeś Jedaj Lembas I =]=0 ID: 68 napisał(a): (Wróć) (Cytat)
25-09-22 15:20:49
MOI DRODZY TAK WŁAŚNIE SIE POWINNO POSTEMPOWAĆ JAKO GORLIWY MAŚLANIN
Faeś nadal je śmieci i drze japę, ale za to ruwnież nadal jest papieżem i mieszka we Fromborku razem z Krzyżakami i ich Wielkim Miszczem El Quattro Formaggi, który ustanowił stały pszepływ rudych do papieskiej kuźni
XVI era
Faeś przywykła do bycia oposem, pątyfikat trwa, CMUJ nie upadnie dzięki Darkowi, który hoduje superłosie w tajemnicy
CMUJ DO OBOJU! nawet jeśli chwilowo jesteśmy krzyżakami
Klan: Zakon krzyżacki
Ranga w klanie: Zbrodniarz wojenny
Najwyższe Kowalstwo
Imię (ID) Kowalstwo
0=[= Zipo => (479) 1030.56
∞ PrzemoDark ༢༊ (157) 980.12
^¤^ Kalnor (164) 972.73
∞ Harata ༢༊ (26) 953.00
0=[= Rógo Ynozsik => (66) 839.02
∞ Ann ༢༊ (178) 655.75
◄= Faeś Jedaj Lembas I =]=0 (68) 550.53
0=[= Farong => (1272) 514.49
^¤^ AlPagino (203) 440.48
Xalbior (131) 391.35
Data: 2025-06-29 22:02:55
Gracz ◄= Eggpickle =]=0 ID 181 przekazał ci chowańca Kaszalot spermacetow (Wieloryb), tytułem: Proszę.
Najlepszy prezęt to taki który można zjeść
Data: 2025-08-17 16:48:28
Gracz ◄= Niebiański krulik =]=0 ID 354 przekazał ci chowańca Rzułte Wapiti (Jeleń), tytułem: Nikt nie wie czemu porzułkł.
A mugł go zrobić bardziej rzułtego
XV era
Faeś dalej jest oposem i marzy o założeniu stadniny z zielonymi lamami, po terenach której Darek mógłby hasać nago jak Legolas.
Data: 2025-04-01 16:56:11
Gracz ꒦CMUJ Tadeusz syn Jerzego ③∙①④ ID 231 przekazał(a) ci 1 sztuk(i) Pisanka z herbem Vallheru +0, tytułem: Pisanka.
Monż mnie jajło waleryjskie dał! I to jeszcze pewnie niekradzione!
XIV era
Faeś z Darkiem zbierają złoto na zbudowanie domu z meblościanką, a Faeś jest zaklęta w wiecznie głodnego oposa.
Darek Pochłon (ID 231) Faeś II Pochłon (ID 75)
Data ślubu: 2024-09-04
Górnik-hodowca makowca
Najwyższa Hodowla
Imię (ID) Hodowla
^¤^ Carminna Vauiet (129) 693.70
꒦CM FaeśIsHomeAlone UJ꒦ (75) 292.68
XIII era
Faeś wskrzesza CMUJ razem z Darkiem i buduje fundusz papieski, kopiąc w górach
Klan: Gildia Rzemiosła Wszelakiego
Ranga w klanie: Bogaczka/Bogacz
Najwyższe Górnictwo
Imię (ID) Górnictwo
CMUJ Faeś Pontifex (76) 1429.67
Jestem pierwsza! Mój złoty medal dedykuję Spankiemu, ożehowemu końiowi i każdemu masłu na świecie
Main achievement osiągnięty, dzienki krulu
Wydarzenie:
Data: 2024-08-15 12:20:19
Zostałeś wtrącony do więzienia na 314 dni za Bot. Do więzienia wtrącił cię Even ID 1.
tymczasem w karczmie:
0=[= Bamboleloimorelebenc =>: Faes ma na imię dzejson
CMUJ Dżejson MomoUwU: Karczmarzu, zastrzyk z emerbolca dla Dżejson MomoUwU
Karczmarz: Proszę Dżejson MomoUwU oto zastrzyk z emerbolca od Dżejson MomoUwU.
print(*[f" {j} " + '\n' * (not((i+1) % 7)) for i, j in enumerate(list(map(lambda x: chr(32 + 10 * (ord(x) % 2)), str(bin(int(''.join([str(ord(i)) for i in r'껸䷌龖a']))))[2: ])))], sep='', end='genocide in Gaza' )
IVAN Don Rincewind KUŃ (ID 6) 2021-07-10 06:31:05 napisał(a): (Wróć) (Cytat)
Faeś leje na stojąco, a Vader jak baba
[S] 0=[= Sven Van Der Matolog =>: Faeś to Fredi mer
[S] 0=[= Sven Van Der Matolog =>: Ury spamu
BCO Faeś spamuje: Karczmarzu daj byt!
Karczmarz: I co jeszcze?
BCO Faeś spamuje: I jeszcze niebyt!
BCO Faeś spamuje: Ha, żartowałam, niebytu nie ma!
W pewnym Ogurowie mieszkał sobie Ostrowski, który miał Mithrilową Kulę Odnowy. Co noc do tej Mithrilowej Kuli Odnowy przychodził sprytny Limon i odnawiał sobie energię, żeby móc kosić więcej niskolevelowców na arenie.
I tak to trwało miesiącami.
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
styczeń
luty
marzec
blablabla
Aż pewnego dnia Ostrowski schwytał Limona.
Mam cię!
I zapytał:
Azaliż onegdaj aczkolwiek immanentnie postmodernistyczny takielunek?
Na co sprytny Limon odpowiedział:
Nie.
A tak naprawdę to był on.
Pierwsze Masło tego świata napisana przez Faeś le Papieś (ID 76) dnia 2021-09-01.
Dawno temu, kiedy ludzie używali pieczywa jako broni miotanej, a bigosu nikt jeszcze nie wymyślił, świat pogrążony był w chaosie i mroku. W lasach zbierało się dziwne grzyby i uciekało przed dzikami, ewentualnie po prostu szukało się szczęścia, a o magicznych piłach nikt nawet nie marzył.
Któregoś dnia jeden z dzielnych rumaków z Ardulith jadł gotowaną kapustę (bez mięsa ani grzybów, ani śliwek, ani niczego dobrego) i usłyszał głos - "IDŹ W NOCY DO LASU I WEŹ ZE SOBĄ PIEROGI Z MITHRILEM". Nie zdziwiło go to bardzo, bo zdarzało mu się już słyszeć taki głos - nazywał go intuicją. Jako, że ufał swojej intuicji, zakradł się do karczmy późnym wieczorem i kiedy karczmarz nie patrzył, zakosił całą michę owych pierogów z mithrilem (lokalnego specjału, który trzeba jeść póki gorący, bo inaczej można sobie połamać zęby) i wymknął się niepostrzeżenie. Pobiegł czym prędzej do lasu, tam gdzie krzyżowały się wszystkie leśne ścieżki i postawił miskę z pierogami pod drzewem, które kiedyś trafił piorun.
"Przyniosłem pierogi!" zawołał, cofając się nieco. Wtem rozbłysło bardzo jasne światło i nastała cisza, a rumak upadł na ziemię, odrzucony przez niewidzialną siłę.
Kiedy się ocknął, zobaczył obok siebie krowę, która miała na łańcuszku na szyi przyczepioną zwiniętą w rulon notatkę.
Zabrał krowę do miasta, postawił na środku rynku i zwołał tyle ludzi, ile się dało. Kiedy wszyscy się zebrali, stanął na podwyższeniu i odczytał notatkę, którą przyniosła krowa:
"Masło – tłuszcz jadalny w postaci zestalonej, otrzymywany ze śmietany z mleka krowiego. Masło tradycyjnie wyrabia się w urządzeniach zwanych maselnicami.".
Zamilkł na chwilę, a później nakazał, żeby każdy, kto ma siłę w rękach i nogach, szedł budować wielką maselnicę, która miała stanąć na rynku. Krowę z przepisem na masło zesłali przecież bogowie rządni pierogów. Wszyscy ruszyli żwawo do pracy i już po kilku godzinach w mieście stanęła potężna maselnica, i to właśnie w niej powstało pierwsze masło a rumak został obwołany pierwszym papieżem Kościoła Masła Świętego.
Kroniki Kościoła Masua Świętego, tom IV napisana przez Faeś McPapiesz (ID 68) dnia 2025-06-22.
Tom IV z półki trzeciej od dołu (tej z wyżłobieniem po korniszonie praprzodka Greda), spisany ręką Arcykronikarza Majoneza von Kiszon, opowiada o antycznych czasach rozkwitu i teologicznego fermentu.
Był to okres, gdy liturgia maselnicza osiągnęła swoje apogeum, a każdy poranny obrządek rozpoczynał się od ceremonialnego smarowania grzbietów wiernych Masuem Świętym – oczywiście w kierunku zgodnym z rocznym cyklem dojrzewania ogórków. W tym właśnie czasie powstał słynny hymn „Masua Nobiscum”, który do dziś intonowany jest przez chóry w tonacji O-gur.
Kościół Masua Świętego, pod przewodnictwem Patriarchy Pomazańca XXVII (nie mylić z Pomazańcem XXVI, który był po prostu beczką z margaryną uznaną przez pomyłkę za wcielenie boga), rozpoczął ekspansję. Pierwszym celem były kraje, gdzie nie znano poślizgu, chleb był suchy, a tłuszcz zestalony uznawany za formę bluźnierstwa. Wysłannicy Kościoła, znani jako Maślani Misjonarze, przemycali na wczesnych lotniskowcach całe sztaby Masua Świętego ukryte w skrzyniach z mustakiem oraz w imitacjach tomów poezji metafizycznej – dziedziny, której nikt poza Hipkiem i tak nie czytał.
Prawdziwy przełom nastąpił jednakowoż, gdy do akcji wkroczyła tajna komórka wywiadowcza Kościoła, znana jako Masuarium. To oni zapoczątkowali operację "Tłuszczowa Mgła", w której przy użyciu lotniskowców klasy "Niepytaj" i afrykańskich szyfrantów (którzy komunikowali się wyłącznie przy pomocy wałów korbowych i małych cytrusów), rozpoczęto globalny przemyt. Masuo trafiało do najbardziej nieznanych, nieodkrytych jeszcze przez lud Valllheru zakątków świata: pod podszewki alb mnichów w Zapomnianym Królestwie Hasaczy (z którego rzekomo nie pochodzi legendarny Spanki), do tubek maści na ból dupy w mglistych fiordach Archipelagu Wyzwolonych Ylfek i wreszcie – do naczyń liturgicznych pewnej niezidentyfikowanej katedry, gdzie masuo klarowane zastąpiło wodę święconą.
Tymczasem na kontynencie Vallheriańskim trwały teologiczne spory. Radykalne skrzydło ogłosiło, że prawdziwe Masuo może być jedynie solone, zaś frakcja odszczepieńców głosiła herezję niesolenia i domagała się rehabilitacji smalcu. Konflikt ten znany jest dziś jako Schizma Śmietankowa i doprowadził do ustanowienia Dogmatu Tłuszczowego: „Iż każda maź, która powstaje z bicia mleka i błogosławieństwa, jest święta, jeśli pachnie dobrze i nie robi krzywdy podniebieniu” (choć niektórzy wierni, będący stałymi bywalcami pewnej wieży, mieli zauważalny problem ze skupieniem, gdy na kazaniach słyszeli o „mazi powstającej z bicia”).
W dzisiejszych czasach Kościół Masua Świętego czuwa nad duchowym dobrostanem kuchni świata. Na każdą świętą liturgię przynosi się słoik, maselniczkę lub baryłkę a także własnoręcznie przygotowane święte pożywienie. Kapłani wznoszą w stronę nieba modły i potrawy zawierające Masuo. Ogórki kiszone wciąż pełnią rolę relikwii – szczególnie te, które same zakisiły się w słoiku podróżującym na krzywy ryj w bagażu Vizharana.
Niech Masuo będzie z Wami.
I z chlebem moim.
KRONIKI KOŚCIOŁA MASUA ŚWIĘTEGO — TOM V napisana przez Faeś Klepapiesz (ID 68) dnia 2025-08-02.
Spisane na pergaminie tłuszczochłonnym, wędzonym dymem z kiszonki, przez Najczcigodniejszego Kronikarza Mustakomira z Lasku Lembaskiego.
W erze XVI, po Przepełnieniu Świętej Maselnicy i masowym objawieniu się ogórków w burdelu w Altarze, papież Faeś McPapież ogłosił oficjalnie błogomasueństwo dla Zakonu Szpitala Najświętszego Świętego Masua Domu Ogurowego w Altarze, znanego szerzej jako Krzyżacy.
Na ich czele stał Wielki Mistrz Gredo, znany też jako El Cztery — postać o surowym obliczu, okryta czarnym płaszczem podszytym słoniną i nieodłącznym toporem do smarowania. Jego głos był jak mieszanka Nutari i bojlera: głęboki, rozgrzany i lekko parujący. To on przekształcił zakon w sprawną, żarliwą i niebezpiecznie dobrze zorganizowaną machinę maślanego nawracania Litwinów.
Bracia zakonni, pod przysięgą świętego klarowanego, codziennie meldowali się u cześnika po przydział do mszy, patrolu lub ćwiczeń z duchowej tłustości. Wieczory najczęściej spędzali w kontemplacji, pokucie, domku lub lokalnym burdelu zarekomendowanym przez samego Wielkiego Mistrza. Posłuszeństwo wobec Greda było całkowite – jeden z braci, który odmówił umoczenia ogóra w Masuo podczas procesji, został wysłany na misję do kotliny litwinów i nigdy nie wrócił.
Znany jest przypadek, gdy brat Eggpickle, odpowiedzialny za dystrybucję ogórków, przyjął w podzięce za zasługi w kwestii zwycięskiej wojny przeciw pogaństwu rangę Komtóra, trzy beczki wódki, pięć chałw i owczarka kaukaskiego – wszystko oczywiście dla dobra Zakonu.
Zakon nie tylko głosił czystość, ubóstwo i posłuszeństwo – ale z radosną gorliwością łamał te śluby przy każdej okazji, by móc je potem znów składać z nową pobożnością. Nawrócenie przez przykład było ważne – ale jeszcze ważniejsze było uświęcone widowisko.
Heretyków traktowano z należytą uprzejmością aż do momentu, gdy mówili coś niestosownego o maśle. Wtedy następował obrządek Rozpoznania: pacierz, przypalenie ogórkiem i lekkie uderzenie patelnią w potylicę w duchu miłosierdzia. Jeśli delikwent nie wyraził skruchy – był wydawany sadom papieskim.
Zakon, odziany w białe płaszcze z rzułtym jak samo Masuo Święte krzyżem, przysięgał szerzyć nawrócenie tekstem i mieczem tam, gdzie panowały margaryna, susz i złośliwe pasztety. Ich sztandary niosły się przez doliny i stołówki z mocą podwójnego smarowania, a łopoczące płótna szeptały echem słów Faeśki: „Niech się stanie grubo.”
Wielka Wyprawa Do Smarowni rozpoczęła się, gdy z Wieży Kiszonych Relikwii odezwał się dzwon odlany z rozbitej pokrywki po świętym słoiku — znak, że nadszedł czas, by rozciągnąć wpływy masua aż po ziemie niepobłogomaślone. W przeddzień wymarszu sam papież Faeś McPapież, w geście niezapomnianej determinacji, zszedł do warsztatu kowalskiego i chwycił za młot - jednocześnie teologiczny, jak i prawdziwy, żelazny, parujący od sacrum. Własnoręcznie wykuł dwa nagie miecze z przetopionych liturgicznych noży do masua i poświęconej rużdżki brata Huljo. Miecze te, nazwane Maslenor i Ogórior, zostały później poświęcone i nadane Gredowi jako znak osobistego błogomasueństwa oraz namaszczenia do walki o wiarę, smak i pełnotłuszczową przyszłość Vallheru.
W tym samym czasie brat Eggpickle, podniesiony do rangi Komtóra, skierował również publiczne wezwanie do organizacji Ostrza Cienia, by porzucili swe mroczne praktyki beztłuszczowego życia i powrócili pod światło masua. „Bo choć ostrze tnie — tylko masło leczy” — napisał w liście podpisanym rzułtym inkaustem i przypieczętowanym plasterkiem kiszonego ogórka.
Z rozkazu El Cztery, armia krzyżacka wyruszyła na północ, ku Wojennym Polom Altary — miejscu, gdzie stal spotykała się z ciemnością. W cieniu strażnic i prefektury gwardii ćwiczyli gladiatorzy w Auli, która nieoficjalnie była spisem najaktywniejszych bywalców burdelu, a płatnerze i zbrojmistrze tłukli zbroje tak twarde, że czasem aż pękały im ogórki podczas pracy. Wyprawa była trudna. Już drugiego dnia oddziały utknęły w błocie pod strażnicą Rossolisa, gdzie topiły się sandały, morale i wiara w beztłuszczową dietę. Jednak dzięki wizji papieża — który ukazał się w poratlu w plamie rosołu i wydał rozkaz: „Smarować do upadłego!” — Krzyżacy dokonali desantu przez spiżarnię boczną i zdobyli kuchnię główną.
W miejscu największego oporu odprawiono Mszę Smarną, kropiąc wiernych klarowanym i błogosławiąc okruchy. W wyniku udanego nawrócenia, miejscowi otrzymali świeże kromki i dostęp do masła klasy sakralnej.
Na pamiątkę zwycięstwa ustanowiono święto Złotego Noża, a El Cztery zyskał nowy tytuł: Defensor Vallheriae, Fidei et Unctionis Sacrosanctae.
Tak oto potwierdzone zostały święte koneksje między Kościołem Masua Świętego a Zakonem Krzyżaków.
Masuo vult!
| « Poprzedni profil | Następny profil » |
Lista graczy | Osiągnięcia | Generator imion | Generator nazw miast | Generator rzutu kością | Generator podziemi
© 2026 Vallheru based on Vallheru Engine | Regulamin | Polityka prywatności
